Coraz więcej pracowników zaczyna obawiać się o swoje miejsca pracy. Nawet jeśli firma nie ogłosiła jeszcze żadnej informacji o grupowych zwolnieniach, nawet jeśli nikt jeszcze z pracy nie wyleciał, to i tak media które stale przypominają nam o kryzysie sprawiają że pracownicy zaczynaj a obawiać się utraty pracy. Psychologicznie zaś rzecz biorąc, zaczynają odczuwać niepokój, którego pojawianie się jest związane z faktem braku kontroli nad sytuacją – jako brak kontroli jest bowiem postrzegana sytuacja utraty pracy w wyniku kryzysu. Jakie efekty biznesowe może powodować nagły wzrost niepokoju wśród pracowników?
Każdy pojedynczy pracownik, a w zasadzie jego praca, ma wpływ na kondycję biznesowa całej firmy. Jeśli więc twój pracownik odczuwa niepokój związany z możliwością utraty pracy to jednocześnie:
Co to oznacza dla firmy? Otóż taki pracownik staje się znacznie mniej efektywny. Wprawdzie mniej się spóźnia, polecenia wykonuje bez szemrania, nie marnuje czasu na Internecie i nie wychodzi na zbyt długie przerwy (bo boi się że to doprowadzi do jego zwolnienia) ale jednocześnie zapomina o terminach, jest mniej skłonny do pomocy kolegom (rozdrażnienie + obawa przed konkurencją), pracuje wolniej (bo kompulsywnie sprawdza czy na pewno wysłał raport lub zrobił zestawienie) i nie wnosi nowych pomysłów (spadek kreatywności).
Jak zapobiegać takim sytuacjom? Trudno przecież cichaczem dodawać antydepresanty do kawy dla pracowników.
Fot.:meredith farmer
![]() |
Buzz this! |
Nie ma jeszcze komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków