Fons Trompenaars popełniając książkę ?7 wymiarów kultury” nie zdawał sobie chyba sprawy z tego, jak lawinowe dyskusje na temat różnic kulturowych w pracy, wywoła. Na szczęście coraz więcej ukazujących się na ten temat badań, pozwala sprawnie zarządzać pracownikami i relacjami o różnym podłożu kulturowym, a dzięki takim pozycjom, jak książki Trompenaarsa możliwe jest też wykorzystanie owych różnic dla wzrostu siły firmy.
Tytułowy “salaryman”, to popularna nazwa pracownika w Japonii, który przez całe życie związany jest z jedną firmą. Życie ?salarymana” to życie tysięcy Japończyków których życie przez 5 dni w tygodniu wygląda tak samo, sobota jest krótszą wersją poprzednich pięciu dni z czasem na odpoczynek, a niedziela czasem na bycie z rodziną.
“Worker” to typowy amerykański pracownik, który również pracuje w określonym wymiarze godzin, ale w ciągu swego życia przynajmniej kilkakrotnie zmienia pracę, a jego stosunek do pracy i warunki w jakich pracuje są zgoła inne niż w przypadku ?salarymana”. Dopóki zarówno salaryman jak i worker siedzą we własnych krajach, nie ma większego problemu. Kiedy jednak rozpoczyna się pracownicza globalizacja i łączenie wzorów kulturowych w miejscu pracy, to okazuje się że może nie być tak łatwo – obaj pracownicy mogą się bowiem kompletnie nie rozumieć na poziomie psychologicznym.
Przyjrzyjmy się temu, na czym mogą polegać różnice między workerem a salarymanem?
A jak w tym wszystkim wyglądaliby Polacy? Bliżej nam do ?workera” czy ?salarymana” i co w naszej kulturze znaczy biurko przy oknie?
![]() |
Buzz this! |
Źródło: culture-at-work.com
Nie ma jeszcze komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków
Przepraszamy, komentarze są obecnie wyłączone.